Często przypominane jest, że na przykład w starożytnej Grecji istniało niewolnictwo, i że to było straszne, no i poprzez to często się ją ocenia negatywnie. Ale kto jest tak naprawdę niewolnikiem? Jakie formy niewolnictwa możemy obserwować? Powyższy cytat pochodzi od filozofa, który był przez większość życia niewolnikiem w Starożytnym Rzymie, a odkrył ciekawą rzecz, że człowiek zamknięty, czy zniewolony przez swojego pana, może być bardziej wolną istotą bytu od człowieka wolno poruszającego się po świecie, czy też jego pana.

Wolność skierował do wnętrza samego człowieka i jego postawy, do jego Istoty, do jego sumienia, do jego świadomości. Pod tym względem możemy obserwować różnego rodzaju współczesne zniewolenia. Jesteśmy niewolnikami swoich domów kupowanych na kredyty, samochodów, telefonów, telewizji, internetu, swojej pracy, gdy boimy się jej utraty, bowiem nie potrafimy sobie wyobrazić innego miejsca pracy, jesteśmy zniewoleni swoją kulturą i jej mechanizmami, zniewoleni systemem politycznym, któremu nawet już nie wierzymy itd.

O prawdziwej Wolności możemy tylko pomarzyć. Uwzględniamy wszystkie swoje postępowania i działania do własnej egoistycznej wygodności w ramach materialistycznego i konsumpcyjnego systemu, obojętnie na jakim poziomie, czy tylko samej materii, czy energii, czy uczuć i własnych myśli. Spróbujmy komuś odebrać jego technologiczną zabawkę, czy jakąś przyjemność, a zobaczymy, jakie jest jego zniewolenie i na czym polega jego wolność.
Słowo tak często przywoływane, tak często używane, a z drugiej strony trudno powiedzieć, czy dziś nie jesteśmy większymi niewolnikami niż niewolnicy w Starożytnej Grecji, bowiem uwzględniamy ową wartość raczej do materialistycznych potrzeb, czy własnych zapotrzebowań, które i tak są pomijalne jak bańki mydlane. Efekt ciekawy, ale pomijalny. Więc może raczej lubimy efektowną wolność, może przynajmniej na chwilę, nawet bez uzasadnień… trudno to wszystko ocenić, ale jedno przemyślenie warto przytoczyć: Albert Einstein wyraził się o wolności owym sposobem: Wolność jest zrozumieniem Uniwersalnych Reguł Natury i dostosowaniem się do nich.

Praktyka jest prosta. Tam gdzie ma swoje miejsce egoizm, nie ma Wolności, tam gdzie ma swoje miejsce bezwzględność, nie ma Wolności, tam gdzie ma swoje miejsce próżność, nie ma Wolności, tam gdzie ma swoje miejsce pycha, nie ma Wolności, tam gdzie ma swoje miejsce pobłażanie sobie, nie ma Wolności. Wszystko, co przedstawia nasze wady, braki, oddawanie rozpuście itd. jest zarówno naszymi ograniczeniami Wolności.

Z tego powodu filozofowie praktykowali cnoty, etykę bez względu na czasy i mody, tendencje i dekadencje lub rozkwit, bowiem marzyli, poprzez miłość do poznania, o osiągnięciu prawdziwej wewnętrznej Wolności. Dzięki temu przekraczali czas i przestrzeń, przez przeszkód do gwiazd.

Także spróbujmy w końcu zrozumieć, że Wolność jest olbrzymim wysiłkiem, długotrwałym, gdy krok po kroku próbujemy pozbawiać się wszystkich naszych ograniczeń, a nie ograniczeń innych. Jeżeli czegoś tak podstawowego, co przedstawiają wszyscy filozofowie klasycznych epok, czy na wschodzie, czy na zachodzie, nie zrozumiemy, na pewno nie zaznamy przynajmniej kawałka owej Wolności, o której wszyscy tak marzymy.

Daniel Pastušek jest dyrektorem Stowarzyszenia Kulturalnego Nowa Akropolis w Polsce

Autor: Daniel Pastušek